A gdyby kula ziemska składała się z ułożonych warstwowo światów równoległych?
Mieszkańcy różnych powłok ziemskich wiodą osobne życia według zupełnie odmiennych porządków. Do czasu, gdy ludziom z najgłębszej warstwy zaczyna doskwierać brak miejsca. Aby dokonać ekspansji terytorialnej, trzeba sięgnąć po wyrafinowane metody – takie jak wpompowywanie osobliwego gazu pod powierzchnię oceanów. W konsekwencji globalny poziom wód podnosi się o ponad tysiąc metrów. Jak mieszkańcy innych powłok odnajdą się w podwodnej rzeczywistości? I czy uda im się odzyskać utracone rewiry?
Pisarstwo Jana Maszczyszyna, pełne absurdu i groteski, z pewnością podbije serca i umysły miłośników prozy Lewisa Carrolla czy Philipa K. Dicka.