O świcie 7 czerwca 1918 roku, podczas gdy Europa płonęła w ogniu Wielkiej Wojny, brytyjski filozof i matematyk Alfred North Whitehead zapisał w swoim dzienniku niezwykle klarowny sen: „Byłem w pełni świadomy, że śnię, a jednak świat wydawał się bardziej realny niż sama rzeczywistość”. Ta krótka notatka, często pomijana w oficjalnych biografiach, jest jedną z wielu wskazówek ujawniających, jak świadome śnienie niepostrzeżenie przebyło historię myśli, pojawiając się w notatnikach tybetańskich mistyków, arabskich podręcznikach średniowiecznej oneiromancji, opowieściach XIX-wiecznych podróżników oraz samotnych intuicjach naukowców i poetów.
Książka ta wychodzi właśnie od tej świadomości: świadomy sen nie jest egzotyczną psychologiczną ciekawostką, ale jednym z najpotężniejszych narzędzi, jakie człowiek kiedykolwiek posiadał, by zgłębiać własną nieświadomość. Nie ma miejsca na wahania. Bezpośrednie doświadczenie pokazuje, że kiedy w śnie budzi się świadomość, granica między światem wewnętrznym a zewnętrznym zaciera się, a to, co zwykle pozostaje pogrzebane w psychicznych głębinach, wyłania się z zaskakującą precyzją. Nie chodzi tu o arbitralne interpretacje, ale o organiczną ciągłość między czuwaniem a snem, która od zawsze towarzyszy ludzkości: od ćwiczeń mnichów dzogczen w górach Tybetu po eksperymenty Stephena LaBerge'a w laboratoriach Stanford w latach osiemdziesiątych.
Ścieżka sugerowana przez książkę przebiega przez naturę nieświadomości, wyobraźnię jako siłę kształtującą wewnętrzną rzeczywistość ( ) oraz hipotezę – już intuicyjnie przewidzianą przez Williama Jamesa w jego badaniach nad świadomością – o zjednoczonym polu, w którym różne stany umysłu nie są odizolowanymi kompartmentami, ale modulacjami tej samej energii psychicznej. Świadomy sen jawi się zatem jako uprzywilejowana brama do bezpośredniej obserwacji tego, co w zwykłych warunkach pozostaje ukryte: głębokiej struktury doświadczenia, plastyczności Jaźni, subtelnej granicy między neurofizjologią a wymiarem niedualnym.
Nie jest to tekst akademicki ani podręcznik duchowy: jest to pomost między tradycjami, nauką i filozofią, zbudowany z przekonaniem i z zamiarem zaoferowania czytelnikowi konkretnych narzędzi do zrozumienia natury świadomości. Dlatego obok refleksji teoretycznych znajdziecie sekcję praktyczną zawierającą ćwiczenia i protokoły eksperymentalne, będące owocem spotkania współczesnych neuronauk z praktykami sięgającymi tysięcy lat wstecz.
Prawie wszystkie z 60 praktycznych ćwiczeń są zakorzenione w tradycjach mistycznych i zostały wybrane spośród najbardziej znanych, rozpowszechnionych i skutecznych. Są to propozycje operacyjne, które pozwalają uzyskać dostęp do świadomego śnienia i przekształcić to doświadczenie w prawdziwą wewnętrzną salę gimnastyczną, przydatną nie tylko do uzyskania dostępu do głębokich treści nieświadomości, ale także do kultywowania jasności umysłu, kreatywności i dobrego samopoczucia psychicznego.
Podróż, która się tu zaczyna, wymaga jedynie gotowości do spojrzenia w głąb siebie nowym okiem. Reszta przyjdzie, jak to zwykle bywa, w momencie, gdy świadomość zdecyduje się obudzić nawet w środku nocy.